03-09-2025 eKurier | Kurier Plus
Podwórkowa szarość odbierała tlen

Okno na podwórze

Okno na podwórze
- Ciepło na sercu się robi, gdy ktoś pochwali moje starania na rzecz podwórkowego ogrodu. Gdy przechodnie zaglądają i słyszę od nich: „Nie spodziewałem się, że u was takie cuda". Mówią, że wiele by dali, żeby ich podwórka-studnie zmieniły się w ogrody. Niestety, zwykle są zawłaszczone przez samochody - opowiada pani Alina.

Pośród szarego podwórka śródmiejskich kamienic wyczarowała ogród. Niezrażona chłodem murów, nawet brakiem słońca. Teraz w nim miejsce się znalazło nie tylko dla host, begonii i hortensji, ale nawet na wodny plac zabaw dla najmłodszych.

Podwórko przy al. Piastów 67 jest na „fali wznoszącej". Zdobywa uznanie i nagrody w zielonych konkursach - zarówno osiedlowym Śródmieścia-Zachód, jak i najbardziej prestiżowym „Całym Szczecinie w kwiatach". Jednak dla Aliny Madejewskiej - podwórkowego ogrodu twórczyni i opiekunki - najważniejsze są opinie mieszkańców. Bo wszak z myślą o nich i dla nich każdego roku przeplata begonie z hortensjami, obsadza nimi donice i ample, wkomponowuje elementy ozdobne, sezonowo zmienia dekoracje.

- Ciepło na sercu się robi, gdy ktoś pochwali moje starania na rzecz podwórkowego ogrodu. Gdy przechodnie zaglądają i słyszę od nich: „Nie spodziewałem się, że u was takie cuda". Mówią, że wiele by dali, żeby ich podwórka-studnie zmieniły się w ogrody. Niestety, zwykle są zawłaszczone przez samochody. Mam nadzieję,

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 03-09-2025