14-01-2022 eKurier | Szczecin/Region
Przywraca zapomniany repertuar średniowieczny do życia koncertowego

Jak znaleźć rękopisy, a potem je rozszyfrować

Jak znaleźć rękopisy, a potem je rozszyfrować
Agnieszka Budzińska-Bennett pochodzi ze Szczecina, a mieszka obecnie w Szwajcarii. Była dwukrotnie nominowana do Paszportów Polityki (w 2012 i 2013 roku), m.in. „za promowanie polskiej muzyki dawnej na najwyższym poziomie wykonawczym” i „za konsekwencję w odkrywaniu muzyki średniowiecznej, rzetelność w docieraniu do jej artystycznej istoty, wnikliwość w poznawaniu jej historyczno-kulturowych kontekstów i radość w dzieleniu się jej pięknem”. W ubiegłym roku z kolei otrzymała nominację do Fryderyków w kategorii „najlepszy album polski za granicą” – za płytę „Wizlav con Ruegen: Complete Songs”, nagraną wspólnie z międzynarodowym zespołem Peregrina. Fot. Martin CHIANG

Z Agnieszką BUDZIŃSKĄ-BENNETT, pochodzącą ze Szczecina muzykolog, wokalistką, harfistką, rozmawia Monika GAPIŃSKA

- Skąd pomysł na to, by nagrać płytę z zapomnianą muzyką średniowieczną z północnej Polski i Niemiec?

- Płyta ensemble Peregrina pod moim kierownictwem o tytule „Pomerania" jest ostatnią z cyklu Mare Balticum, który zaczęłam w roku 2017. Projekt ten postawił sobie za cel zaprezentowanie średniowiecznego muzycznego dziedzictwa regionu Morza Bałtyckiego z wieków XIII-XV. Składa się on z czterech różnych programów poprzedzonych przygotowaniami muzykologicznymi, filologicznymi, paleograficznymi i instrumentoznawczymi. Każdy z tych programów podkreśla lokalny charakter danego obszaru Morza Bałtyckiego, jego historyczno-kulturową odrębność, prezentuje postaci lokalnych władców i świętych oraz chrześcijańskie korzenie poszczególnych krajów. Pierwsza płyta z muzyką ze średniowiecznej Danii otrzymała prestiżową nagrodę International Classical Music Award (ICMA) za najlepsze nagranie muzyki dawnej roku 2019. Na drugiej, prezentującej utwory ze Szwecji i Finlandii, skoncentrowałam się na postaci wizjonerki i kompozytorki - św. Brygidy Szwedzkiej (XIV w.). Kolejna płyta to pierwsza kompletna antologia pieśni Wizlava z Rugii, którego utożsamia się z tajemniczym księciem z przełomu wieków XIII i XIV o tym samym imieniu. Logiczne więc było zakończyć cykl nagraniem zapomnianej muzyki z północnej Polski i Niemiec, z regionu Pomorza, z którego sama pochodzę.

- Na płycie jest prawdziwy skarb, czyli pieśń ku czci Ottona z Bambergu. Czy jesteś pierwszą artystką, która sięgnęła po ten utwór?

- Na płycie odnajdą Państwo dwa utwory przeznaczone na święto „apostoła Pomorza", Ottona, o którym często wspominano w naszych szczecińskich szkołach.

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 14-01-2022



Image
Na płycie „Mare Balticum 4 – Pomerania” znalazła się zapomniana muzyka z północnej Polski i Niemiec, z historycznego regionu Pomorza. Fot. archiwum