16-04-2021 eKurier | Szczecin/Region
Rozmowy o napoleońskim Szczecinie (2)

Jak Don Kichot zniszczył szczecińskie wiatraki

Jak Don Kichot zniszczył szczecińskie wiatraki
Widok współczesny - rok 2020 (od strony obecnej ulicy ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego) Fot. archiwum

Z Marianem KALEMBĄ, lekarzem, wiceprezesem Alliance Française, pasjonatem historii Szczecina, rozmawia Roman CIEPLIŃSKI

Mało kto wie, że przez 7 spośród 777 lat, jakie upłynęły od uzyskania praw miejskich, w Szczecinie urzędował francuski gubernator wojskowy, a cywilne władze miasta musiały składać przysięgę na wierność Napoleonowi. Redakcja „Kuriera" chce przybliżyć Czytelnikom ten zapomniany wycinek dziejów miasta, w cyklu rozmów z wiceprezesem Stowarzyszenia Alliance Française w Szczecinie panem Marianem Kalembą. Okupacja francuska przypadła na lata 1806-1813 i była następstwem wojny, którą Prusy wypowiedziały napoleońskiej Francji. Zmagania militarne zakończyły się zwycięstwem Napoleona. Na mocy traktatu pokojowego z 1807 r. Prusy zostały obciążone wysoką kontrybucją, a twierdze w Szczecinie, Kostrzynie i Głogowie obsadziły francuskie garnizony.

W cyklu artykułów przedstawimy kilka szczecińskich epizodów sprzed dwustu lat.

- Historia naszego miasta jest mało znana. Jak dociera pan do źródeł?

- Zbiory w bibliotekach i w archiwach są coraz bardziej dostępne. Aby z nich korzystać, potrzebny jest podstawowy zasób wiedzy historycznej i czas. No i trochę szczęścia też warto mieć, a potem praca przypomina działanie detektywa. To wciąga! Tak było, gdy na kartach książki wydanej w 1832 r., stojącej w zapomnieniu na półce berlińskiej Staatsbibliothek, znalazłem taki oto wierszyk:

On voyoit trois moulins â vent,

Toujours ayant le nez au vent,

Ce nouveau Don Quixotte

Les attaqua de sorte,

Qu’en une nuit ils disparurent,

Et jamais plus ne reparurent.

Skąd w niemieckiej publikacji dotyczącej historii oblężeń Szczecina francuska rymowanka, której bohaterem jest Don Kichot? Zacząłem szukać rozwiązania zagadki.

W czasie wojen napoleońskich Szczecin wraz z Dąbiem znalazł się w rękach Francuzów. Finałem trwającej 7 lat okupacji było trwające około 300 dni paradoksalne oblężenie - twierdze zbudowane za talary pruskiego króla musiały być zdobywane przez pruskie wojsko!

Szczecińskie umocnienia były potężne, więc niemal nie podejmowano szturmów. Za to odbywały się pojedynki artyleryjskie.

W publikacjach niemieckich historyków i w relacjach pruskich pamiętnikarzy podkreślane są liczne zniszczenia na terenach wokół obu miast, wywołane ogniem francuskich dział. Zdaniem pruskiego historyka Wilhelma Böhmera, te niszczycielskie działania budziły sprzeciw także wśród części napoleońskiej załogi. Jako przykład tych nastrojów przytoczył on powyższą fraszkę napisaną przez anonimowego

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 16-04-2021



Image
Wiatrak na początku XIX w. (rycina F.A. Scheurecka „Ansicht der Kuhstrasse bei dem Berliner Thor in Stettin” zaczerpnięta z Weischaupt K. [red.]: Stettin. Wydawca: DARI Verlag. Berlin 1925, str. 20.) Fot. archiwum