16-09-2020 eKurier | Kurier Plus
NA RYBY

Zatruwana Ina

Warszawa ma swoją Czajkę i – pomijając polityczne wycieczki – to rzeczywista katastrofa ekologiczna. Setki, jeśli nie tysiące martwych ryb spływające z nurtem Wisły w stronę morza. W Szczecinie do Odry, po potężnych opadach deszczu, również trafiły niekontrolowane nieczystości.

Nasi koledzy wędkarze zrzeszeni w Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Szczecinie bardzo często donoszą również o wylewaniu nieczystości do rzek. Przykładem jest wspomniana w tytule Ina. Zdjęcia, które oglądacie, zrobił Grzegorz Niżnik. Te zdjęcia mówią wszystko. Tak dalej być nie może. Zarząd naszego okręgu podjął interwencję. W piśmie skierowanym do prezydenta Stargardu Rafała Zająca czytamy:

„Obecnie funkcjonujący kanał burzowy powoduje olbrzymie straty dla środowiska naturalnego. Zatrucia spowodowane są niekontrolowanymi zrzutami zanieczyszczonych wód opadowych i sanitarnych kanałem burzowym – zlokalizowanym w sąsiedztwie oczyszczalni i należącym do miasta Stargard”. Dalej w liście prosimy o podjęcie jak najszybszych działań, które zahamują zanieczyszczanie Iny. Nasz okręg jako dzierżawca i użytkownik Iny systematycznie ją zarybia. Od początku obowiązywania umowy wpuściliśmy do rzeki materiał zarybieniowy wart kilka milionów złotych. Zbudowaliśmy przepławki i tarliska na przykład dla troci wędrownych i łososi.

Ostatnie dwa poważnych rozmiarów zatrucia miały miejsce w czerwcu i sierpniu tego roku. Przykro na to patrzeć. Wierzę jednak, że władze Stargardu podejmą temat i bez zbędnej zwłoki zareagują. Warto pamiętać, że odbudowa populacji wspomnianych troci i łososi trwała wiele lat, pochłaniając spore zaangażowanie członków kół PZW. Tylko w powiatach stargardzkim i goleniowskim mamy ich niemal 5 tysięcy.

esox

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 16-09-2020