13-03-2019 eKurier | Kurier Plus
WSPOMNIENIE Bolesław „Siekiera” Barwiński

Pionier z pierwszej szczecińskiej brygady

Pionier z pierwszej szczecińskiej brygady
Lata osiemdziesiąte. Emeryt Bolesław Barwiński, żołnierz Batalionów Chłopskich, przed cumującym u stóp Wałów Chrobrego statkiem noszącym imię formacji, w której służył podczas wojny oraz pierwsi polscy milicjanci (lato 1945), jeszcze w poniemieckich mundurach, ale już w polskim Szczecinie. Bolesław Barwiński – pierwszy z prawej. Fot. archiwum

W słusznym wieku 94 lat zmarł jeden z najpopularniejszych pionierów Szczecina Boleslaw Barwiński. Jako niespełna 19-latek dotarł do PUR przy ul. Małopolskiej w lipcu 1945 r., a słysząc, że Zarząd Miejski pilnie poszukuje młodych mężczyzn do polskiej milicji, natychmiast się zgłosił. W świeżo zdobytym, okupowanym przez Armię Czerwoną mieście kilka tysięcy Polaków skupionych w śródmiejskich kwartałach nie czuło się bezpiecznie.

Przed trzecim, definitywnym wejściem polskich władz, z prezydentem Zarembą na czele, na dramatyczny apel niemieckiego burmistrza do miasta powróciło ponad 50 tysięcy mieszkańców. Miasto nie miało wytyczonych granic… Z nastaniem zmroku z wszelkich nor wyłaziły bandy niemieckiego Werwolfu, sowieccy maruderzy i rodzimi szabrownicy. Tu jednak Sowieci nie polowali jeszcze na partyzantów AK i sprzymierzonych z nią Batalionów Chłopskich.

W oddziałach tych ostatnich Bolesław, wychowany w rodzinie związanej z ruchem ludowym „Wici", walczył przez ostatnie 3 lata wojny, pod pseudonimem Siekiera - w Oddziale Specjalnym, a potem w Oddziale Leśnym „Boruty". Po wkroczeniu Armii Czerwonej musiał z centrum kraju

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 13-03-2019