28-02-2019 eKurier | Kultura
Felieton trochę teatralny

Jedno „Wesele” i pogrzeb?

Jedno „Wesele” i pogrzeb?
Stanisław Wyspiański, Portret z żoną, 1904, Muzeum Narodowe w Krakowie Fot. www.pinakoteka.zascianek.pl/wikimedia, domena publiczna

Do dobrego tonu inteligenckich rozmów należy u nas od lat narzekanie na brak kultury i sztuki w programach telewizyjnych. Ze szczególnym uwzględnieniem upadku Teatru TVP.

A że telewizja publiczna - mówiąc najdelikatniej - nie ma dziś dobrej opinii, chętnie się do niej właśnie adresuje tę krytykę. Abstrahując jakoś od takiego na przykład drobiazgu, że teatru nie da się zobaczyć ani w TVN, ani w Polsacie, a jedynie - cóż począć - w TVP właśnie.

Wiem, oczywiście, budżety nieporównywalne. Na dodatek - w budżet TVP władza, jednym gestem, wpompowała ostatnio ponad miliard złotych. Wiem też doskonale, tu: misja publiczna (za nasze zresztą pieniądze), tam: prawa komercji. Nie sądzę jednak, by to wyczerpywało sprawę.

I na przykład nie wierzę, że dobry monodram z bardzo dobrym aktorem byłby ponad siły finansowe TVN, a przecież jego atrakcyjność mogłaby z powodzeniem rywalizować - choćby tylko raz na jakiś czas - ze śmieciem pseudorozrywki, panoszącym się już nie tylko w telewizjach prywatnych, ale i w TVP.

Jestem też przekonany, że - przykładowo - Krystyna Janda czy Janusz Gajos, gwiazdy polskiej sceny, a zarazem ludzie o wyrazistych poglądach, jawnie dystansujący się od polityki dzisiejszej władzy, chętnie by wystąpili, może nawet za Bóg zapłać (czy raczej - odpłać się TVP za przymusową banicję w stacjach „komercji"), w jakimś małym monodramie na antenie Polsatu, bo upowszechnianie sztuki teatru leży im bez wątpienia na sercu.

„A tam puka? - Puka - Serce - A to Polska właśnie…".

I tu - słynnym cytatem z „Wesela" (choć do jakiego stopnia rozpoznawalnym wśród młodszych

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 28-02-2019