19-02-2019 eKurier | Szczecin/Region
INTERWENCJA KURIERA Instytucje ogarnęła niemoc, pomogli ludzie

Kiedyś organizował strajki, dzisiaj żyje w lesie

Kiedyś organizował strajki, dzisiaj żyje w lesie
W weekend pan Eugeniusz Krawczyk, mieszkaniec bunkra na prawobrzeżu Świnoujścia, otrzymał paczki od mieszkańców miasta. Ale 74-letni człowiek potrzebuje także opieki medycznej oraz mieszkania. Nie może zostać w lesie. Fot. Bartosz TURLEJSKI

- Nie pamiętam, kiedy jadłem chleb z margaryną - nie krył łez pan Eugeniusz, gdy w weekend otrzymał paczki od mieszkańców Świnoujścia. Historię 74-letniego Eugeniusza Krawczyka, który od piętnastu lat mieszka w bunkrze na obrzeżach Świnoujścia, opisywaliśmy w piątkowym wydaniu „Kuriera Szczecińskiego". Tam gdzie nie mogły lub nie chciały pomóc instytucje miejskie, pomogli zwykli ludzie.

Przypomnijmy, że pan Eugeniusz Krawczyk to schorowany człowiek żyjący w bunkrze Baterii Goeben w lesie między świnoujskim Przytorem i Warszowem. Z opowieści obecnych i byłych mieszkańców Świnoujścia dowiadujemy się nowych faktów z życia - jak się okazuje - niezwykłego człowieka. Studiował w Krakowie. Tam właśnie popadł w konflikt z władzą ludową, organizując strajki studentów. Przez lata naprawiał elektronikę, m.in. skomplikowane mechanizmy radarów na statkach. Prowadził też praktyki w Zakładzie Doskonalenia Zawodowego. Świetnie znał język niemiecki. Mieszkańcem Świnoujścia jest od 50 lat. Przez lata żył u ciotki w drewnianym domku na Warszowie przy ul. Porębskiego. Cierpi najprawdopodobniej na demencję starczą, ale ten okres dobrze pamięta. Z opowieści jego oraz innych ludzi wynika, że buntownicza natura nie pomagała mu w

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 19-02-2019



Image
Historia pana Eugeniusza poruszyła mieszkańców Świnoujścia, którzy przynieśli staruszkowi m.in. ubrania, jedzenie i opał. Fot. Bartosz TURLEJSKI