31-01-2019 eKurier | Sport
PIŁKA NOŻNA Kowalczyk ratuje honor szczecińskich piłkarzy

Jeden rodowity szczecinianin

Jeden rodowity szczecinianin
Sebastian Kowalczyk pozostaje jedynym rodowitym szczecinianinem w drużynie Pogoni mającym za sobą debiut w ekstraklasie. Fot. Ryszard PAKIESER

W 29-osobowej kadrze Pogoni Szczecin przygotowującej się do rundy wiosennej jest zaledwie dwóch rodowitych szczecinian: 20-letni Sebastian Kowalczyk i o dwa lata młodszy Hubert Sadowski. Tylko ten pierwszy ma za sobą debiut w ekstraklasie, od rundy jesiennej jest piłkarzem liczącym się w grze o miejsce w wyjściowym składzie.

To jest sytuacja, która uległa poważnym zmianom w stosunku do dwóch poprzednich sezonów, kiedy w szerokiej kadrze było trzech, albo nawet czterech rodowitych szczecinian. Byli zawodnikami branymi pod uwagę przy ustalaniu składu, grali w meczach ekstraklasy, choć nie należeli, jak obecnie Kowalczyk, do tak mocnych ogniw w drużynie.

Łącznie w ostatnich sześciu sezonach grało zaledwie czterech rodowitych szczecinian: Sebastian Kowalczyk, Robert Obst, Dawid Kort i Łukasz Zwoliński. Udział piłkarzy ze Szczecina w najlepszym szczecińskim klubie był w ostatnich sześciu latach znikomy, wręcz śladowy. Za sprawą Kowalczyka może się to zmienić, młody pomocnik jest coraz ważniejszą postacią w pierwszym zespole. Czekamy jednak na następnych.

Spośród czterech szczecinian, aż trzech rozpoczynało swoje piłkarskie kariery w Pogoni jeszcze przed rokiem 2007, czyli przed założeniem piłkarskiej akademii, która obecnie jest w Polsce postrzegana za jedną z najlepszych w kraju, działających w sposób najbardziej prężny.

Szczecinian coraz mniej nawet w juniorach

Wcześniej, choć mówi się o tamtym czasie, jako straconym, swoje kariery w szczecińskim klubie rozpoczynali piłkarze urodzeni w tym mieście, którzy potrafili później zabrnąć aż na poziom ekstraklasy. Dziś nawet w zespole juniorskim jest mniej rodowitych szczecinian, niż w ekstraklasowej Pogoni dwa sezony temu.

Zwoliński, Kort i Obst trafili do Pogoni i zostali w niej wyszkoleni jeszcze w poprzedniej dekadzie, kiedy Pogoni nie było w ekstraklasie i jej celem

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 31-01-2019