24-01-2019 eKurier | Sport
PIŁKA NOŻNA Pogoń zimą nie wzmocniła się

Może być problem

Może być problem
Santeri Hostikka trafił do Pogoni ze słabej ligi i nie zagrał jeszcze w żadnym ze sparingów. Fot. Ryszard PAKIESER

Piłkarze Pogoni Szczecin w czwartek rozegrają ostatnią grę kontrolną podczas zgrupowania w tureckim Belek z duńskim zespołem Odense, a w piątek wrócą do Szczecina. Do inauguracji rundy wiosennej pozostały nieco ponad dwa tygodnie i nie można w sposób zdecydowany określić, żeby drużyna pod względem sportowym stała się lepsza i bardziej wartościowa.

Klub zdecydował się na trzy transfery. Jakub Bartkowski ma na prawej obronie zastąpić kontuzjowanego Davida Niepsuja i wydaje się, że ta pozycja nie będzie wiosną gorzej obsadzona niż w rundzie jesiennej. Bartkowski jest jedynym spośród trzech pozyskanych piłkarzy, którego pozycja wydaje się być niezagrożona.

Dwaj pozyskani skrzydłowi wydają się być sporą zagadką, raczej trudno po nich spodziewać się wzrostu wartości drużyny. Trafili do Pogoni, żeby zniwelować luki na pozycji, która jesienią obsadzana była piłkarzami o nieco innych walorach, innych preferencjach, innym profilu. Wiele wskazuje na to, że trener Runjaic będzie musiał rozpocząć rundę wiosenną piłkarzami lepiej sobie znanymi i już zweryfikowanymi, niekoniecznie z nowymi klasycznymi skrzydłowymi.

Zarówno Santeri Hostikka, jak i Jin Izumisawa przenieśli się do Pogoni z lig mniej wartościowych od polskiej, to ich pierwsze zagraniczne wyjazdy. O ile II liga japońska jest trudna do zweryfikowania, to liga fińska na pewno jest zdecydowanie bardziej w tyle niż polska, dlatego trudno spodziewać się, by Hostikka już od pierwszych meczów był silnym punktem w drużynie. Nie wiemy, jak zareaguje na nowe wyzwania, dotąd sprawdzał się tylko we własnym, słabym pod względem piłkarskim kraju.

Uraz Hostikki

Tym bardziej że podczas zgrupowania w Turcji nabawił się urazu. Nie grał w żadnym z trzech pierwszych sparingów, wystąpił tylko w gierce wewnętrznej na

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 24-01-2019