04-01-2019 eKurier | Kultura
Nowy „eleWator” o Wiesławie Dymnym

Jak woda i gorący płomień

Ukazywały się różne ciekawe i ważne numery szczecińskiego kwartalnika literacko-kulturalnego „eleWator". Najnowszy, którego głównym bohaterem jest Wiesław Dymny, współtwórca krakowskiej Piwnicy pod Baranami, na pewno należy do najciekawszych. Warto go przeczytać, ale też dzielić się nim z innymi, mieć w domowej bibliotece.

Twórczości i osobowości Wiesława Dymnego nie da się opisać w kilku słowach, ująć w ramy zdawkowej notatki, bo ją rozsadzi. „Jest przykładem artysty nieoczywistego, nieprzejrzystego" - pisze w swoim krótkim eseju Dariusz Żółtowski, autor młody, ledwo 22-letni, poeta i dramaturg.

Można i trzeba oczywiście powiedzieć, że Dymny był aktorem, malarzem, muzykiem, autorem „Opowiadań zwykłych" (Nagroda Kościelskich w 1964 roku), tekstów około trzystu piosenek, w tym dla Ewy Demarczyk („Konie Apokalipsy", „Czarne anioły"), ballady „Chwalcie potęgę pieniądza", filmowej opowieści „Chudy i inni" (reżyseria: Henryk Kluba, muzyka: Wojciech Kilar), filozofem, że inspirował, denerwował i prowokował, rzeźbił, robił meble, był autorem scenografii i zdjęć, wędrował, że śledzili go tajniacy, a cenzorzy kreślili jego teksty, że nie stronił od mocnych wrażeń, doznań i alkoholi, wybuchał i łagodniał, świetnie znał Biblię, kochał, napisał parafrazę „Pieśni nad Pieśniami", śpiewał „Balladę o Jacku". Zmarł 12 lutego 1978 r. w swoim domu, w okolicznościach do dziś niewyjaśnionych, mimo wielu interwencji jego żony Anny Dymnej. Miał wówczas prawie 42 lata. Został pochowany na krakowskim Salwatorze.

Przed laty jego twórczość i osobowość inspirowała „Dymnalia", organizowane przez szczecińską Piwnicę przy Krypcie.

...

Zawartość dostępna dla czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 80% treści

Pełna treść artykułu dostępna po zakupie
eKuriera
z dnia 04-01-2019



Image
Fot. Wojciech PLEWIŃSKI/ Forum/ culture.pl